piątek, 12 lipca 2013

me, myself and I.

czesc kochani!
dlugo nie pisalam, wiec postanowilam napisac dzisiaj cos troszeczke dluzszego. a wiec... w koncu doczekalam sie moich upragnionych wakacji! mimo ze trwaja narazie bardzo krotko, to ja i tak sie martwie ze zaraz sie skoncza, ahaha. noo ale nic. przejdzmy do tematu, o ktorym chcialam napisac. jeszcze chyba nigdy nie pisalam o czyms takim na jakiejs stronie, ktora moze zobaczyc kazdy. no ale... chce byc z Wami szczera.
reakcja wielu osob kiedy dowiaduja sie ze mam jakies problemy jest taka: jakie Ty mozesz miec problemy?! przeciez Twoi rodzice nie zarabiaja malo, mozesz sobie pozwolic na nowe ciuchy itp., masz kochajaca rodzine. czego tu chciec wiecej?
ja nie narzekam na moje warunki zycia czy cos. kocham moja rodzine i wiem ze jest najlepsza na swiecie. mi chodzi o mnie.
jestem totalnym beztalenciem, do czego sie nie zabiore, to to zepsuje. nic nie umiem. jestem beznadziejna. moj charakter zreszta tez. odstaje od innych. moze ludzie tego nie zauwazaja, ale ja czuje ze tutaj nie pasuje. dlatego bardzo chcialabym wyjechac, chociazby z mojego miasta. chce zaczac wszystko od nowa. moglabym sie przeprowadzic do Krakowa lub Lodzi. ewentualnie jest jedna taka dzielnica w Warszawie, ktora kocham, i jest ona chyba jednynym miejscem w moim miescie gdzie naprawde czuje sie soba.
pozatym nie rozumiem siebie. nie rozumiem czemu robie cos w taki sposob, a nie w jakis inny. nie rozumiem czemu zachowuje sie tak a nie inaczej.
nie czuje siebie. nie mam pojecia jak to wytlumaczyc.
niedawno doszlam do wniosku, ze przeciez zycie jest bez sensu. najlepsze chwile najszybciej przemijaja. jest super, i nagle wszystko sie pieprzy.
nienawidze siebie. i swojego wygladu rowniez. mam grube cialo, brzydka twarz, nic mi sie w sobie nie podoba. mowie naprawde.
ogolem nienawidze mnie. kiedys moim sposobem na odreagowanie bylo okaleczanie sie. skonczylam z tym jakis czas temu, i mimo ze czesto mnie ciagnie, aby to zrobic powsztrzymuje sie.
sama nie wiem co wiecej pisac. papa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz